27.11.2016

Matowe paznokcie bez specjalnego TOPu, krok po kroku :)

Hej dziewczyny, dziś pokażę wam mój sposób na matowe paznokcie. Sposób łatwy i szybki, nie potrzebujecie do ich wykonania żadnego specjalnego topu czy płynu :) Stylizacja sprzed ponad roku, są to moje pazurki, żelowe przedłużane na formie, róż z dodatkiem srebra :) Na fanpage cieszyły się sporym zainteresowaniem, mam nadzieję że i wam się spodobają :)





Produkty:
- żel nr 058 - Klik
- żel srebrny to żel no name kupiony bardzo dawno temu niestety nie ma nawet etykietki 
- cleaner - Klik
- bloczek polerski Klik
- waciki Klik


Wykonanie:
1. Krok pierwszy w każdej stylizacji to odpowiednie przygotowanie paznokcia - przedłużenie, nadanie kształtu, wyprofilowanie, zmatowienie i odtłuszczenie/ jeśli wykonujecie manicure hybrdowy to odpowiednio przygotowanie płytki, nałożenie bazy

2. Na tak przygotowane paznokcie nakładamy odpowiednio srebrny żel na paznokieć palca serdecznego, oraz różowy żel 58 na wszystkie pozostałe - 1 warstwa ---> utwardzamy w lampie ---> 2 warstwa ---> utwardzamy w lampie

3. Na srebrny paznokieć nakładamy top nabłyszczający. Nie jest to konieczne, ale pozostałe różowe paznokcie polecam pokryć trzecią warstwą kolorowego żelu.

4. Srebrne paznokcie są już gotowe, teraz zabieramy się za różowe :) DOKŁADNIE przemywamy całość wacikiem nasączonym w cleanerze i zabieramy się za matowienie, Do tego celu potrzebujecie tylko i wyłącznie bloczku polerskiego np takiego jaki podlinkowałam wyżej :) Delikatnie piłujemy/matowimy płytkę na każdym paznokciu. Ruchy muszą być delikatne, pamiętajcie aby piłować równo i nie przepiłować żelu za bardzo - będzie prześwitywać. Co jakiś czas możecie odpylić paznokcie szczoteczką, lub przemyć cleanerem i sprawdzić w którym miejscu trzeba nanieść ewentualne poprawki, pamiętajcie o zmatowieniu brzegów paznokcia. Gdy mamy pewność że żel został spiłowany równomiernie przemywamy całość cleanerem, skórki pokrywamy oliwką i cieszymy się piękna stylizacją :)


Jest to bardzo łatwa i szybka metoda na otrzymanie pięknego równomiernego matu na paznokciach. Osobiście nie do końca wierzę w matujące topy, paznokcie zmatowione 'mechanicznie' wyglądają ładnie to kolejnego uzupełnienia. Jedyny drobny minus jest taki, że szybko się brudzą np od długopisu, mazaka, markera. Produkty te wżerają się w płytkę paznokcia, trudno je umyć, ale tego typu zabrudzenia bardzo łatwo można usunąć zmywaczem lub acetonem :) Efekt bardzo mi się podoba, na ten sposób wpadłam gdy klientka zażyczyła sobie matowy paznokieć a ja nie miałam odpowiedniego topu :) Cóż.. nasz klient nasz pan, była bardzo zadowolona :)

Pozdrawiam was serdecznie, dobranoc, do następnego :*


_____________________________________________________________________________



Zapraszam na:
snapa: czekoladka93
Instagram - KLIK
Fanpage paznokciowy - KLIK
Fanpage mojego sklepu - KLIK
Do mojego sklepu z artykułami do stylizacji paznokci - KLIK
Kanał na YouTube - KLIK

21.11.2016

Moje pędzle do makijażu :)

Hej dziewczyny, dziś coś bardziej kosmetycznego, pokażę wam moją mała kolekcję pędzli, powiem gdzie je kupiłam i do czego używam :) Zacznę od tego że nie uważam aby moja kolekcja pędzli była jakaś ogromna, większość z nich używam, mała część po prostu się nie sprawdziła i leży bezużytecznie.
Pamiętajcie że pędzle trzeba myć, trzeba je myć bardzo często, dlatego nie wyobrażam sobie posiadania jednego pędzla do podkładu czy korektora (te myję co 2-3 użycia). Nie kupuję pędzli nałogowo, aby po prostu mieć czy przetestować, kupuję jak potrzebuję, niebawem będę musiała zakupić nowy pędzel do podkładu ponieważ mój H50S po 4 latach używania zaczyna się sypać, sama nie wiem czy to dużo czy mało, ale zaznaczam że maluję się tylko ok 2 razy w tygodniu a oprócz niego posiadam drugi pędzel do podkładu...
Moje pędzelki przechowuję w szklanych pojemnikach, jeden z nich jest po świeczce z Ikei :) Pędzelki troszkę się gniotą, ale obiecuję że znajdę im nowe komfortowe stanowisko w nowym domu :)






Pędzle do twarzy

1. Wachlarz kupiony na Aliexpress lub Ebay, używam go do omiatania twarzy po wykonaniu makijażu oczu, czasami do nakładania rozświetlacza, bardzo milusi

2. Hakuro H50s, tak jak wspomniałam powyżej, niestety już się sypie, jest to bardzo dokładny zbity pędzelek, służy oczywiście do nakładania podkładu. więcej na jego temat

3. Real Techniques Expert Face Brush. Używam go tak jak Hakuro, do nakładania podkładu

4. Real Techniques Powder Brush pędzel do pudru, przyznam że wolę nakładać go puszkami (nie zrobiłam zdjęcia) Używam go gdy zależy mi na czasie, jest bardzo duży dzięki czemu możemy nałożyć produkt w kilka sekund. więcej na jego temat

5. No name z Aliexpress lub z Ebay, ostatnio bardzo mało używany, wypadają z niego włoski. Czasami stosuję go nakładania rozświetlacza.

6. No name z Ebay, mało używany, najczęściej do różu gdy mój ulubiony nie nadaje się do użytku :) więcej tu

7. Pędzelek z Ebay podróbka Ecotools, mało używany, taka moja zapasówka do rozświetlacza lub bronzera. więcej tu

8. Tak jak wyżej, ten jako zapasówka do różu :)


9. - 12. Pędzelki z Aliexpress, wszystkie używane namiętnie do nakładania korektora, czy to na niedoskonałości, czy na cienie pod oczami. Jeden zaczyna się sypać, mimo to polecam ponieważ były bardzo tanie :) 

13 i 14 są to takie same pędzelki, podróbki MAC z Aliexpress. Te pędzelki to dla mnie absolutne WOW, miękkie delikatne włosie (wygląda na naturalne ale się na tym nie znam), nie tracą kształtu, świetnie sprawdzają się do nakładania bronzera, rozświetlacza, różu. Używam je do każdego makijażu :)

15,16,17 Pędzelki do maseczek, wszystkie są no name kupione w różnych miejscach :)


Pędzelki do oczu i ust


18. - 24. -Zestaw z Aliexpress, pędzelki 1,2,3,6,7 są przeze mnie używane na zmianę w każdym makijażu :) Są świetne, włosie bardzo przyjemne, ładnie nakładają cienie, polecam :)

25,26,27 - Pędzelki z Aliexpress, środkowy mało używany, za to dwa pozostałe są idealne do rozcierania cieni w załamaniu powieki, moje ulubione właśnie do tego celu. Również mam wrażenie że to włosie naturalne, ale nie jestem pewna. Kosztowały kilka złotych.



28. i 29. Podróbki Ecotools z Ebay, po prawej nie używany, po lewej baardzo rzadko do blendowania lub nakładania korektora. 

30. i 31. Hakuro, nr nie pamiętam :) Po lewej do blendowania w załamaniu powieki, po prawej do nakładania cieni. Używane dość często, biały ma dużo delikatniejsze włosie niż czarny 

32. Używam tylko góry pędzelka, jest to pędzel no name chyba z Ebay, idealny i od lat używany w każdym makijażu do podkreślania brwi

33. Szczoteczka do przeczesywania brwi, używam za każdym razem, również z Ebay

34. No name Ebay, nie używam, pacynkę lateksową aktualnie wykorzystuję do nakładania pyłków na paznokcie :)

35. No name z Allegro, rzadko używany, brwi lub nakładanie cienia na dolną powiekę

36. No name nie jestem pewna ale chyba dodatek do jakiejś paletki, jakiś czas temu używałam go namiętnie do podkreślania brwi, aktualnie tylko czasami gdy mój ulubiony jest brudny :)

37. Jest to pędzelek z zestawu do paznokci :) Używany w każdym makijażu do robienia kreski (zagęszczania brwi) czarnym cieniem na górnej i dolnej powiece :)
38. Szczoteczka prawdopodobnie z Aliexpress, wiadomo do czego :)

39. i 40. Dwa bardzo podobne pędzelki kupione w UK, idealne do nakładania cienia na całą powiekę, dosłownie 2 ruchami :) 

41. Essence, jeden z moich pierwszy pędzli, ma dobre 5-6 lat :) Aktualnie nie używany, czasami nakładam nim cień w wewnętrzny kącik oka.

42. i 43. No name podobnie jak poprzedni, jedne z pierwszych w mojej kolekcji :) Aktualnie mało używane, czasami do nakładania cienia na dolną powiekę.

44. No name z Ebay, bardzo mało używany, a jeśli już to zastosowanie tak jak poprzednie pędzle.

Nigdy ich nie liczyłam ale jak widać okazało się że mam 44 pędzle :) Pogrubione to te które używam najczęściej. A wy jakich pędzli używacie najczęściej, jakie lubicie, ile ich posiadacie? Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat któregoś z nich śmiało pytajcie w komentarzu :)

__________________________________________________________________________

Zapraszam na:
snapa: czekoladka93
Instagram - KLIK
Fanpage paznokciowy - KLIK
Fanpage mojego sklepu - KLIK
Do mojego sklepu z artykułami do stylizacji paznokci - KLIK
Kanał na YouTube - KLIK

16.11.2016

wpadłam w dołek... zaraz wracam :) rocznica, urodziny, budowa

Witajcie ! Po sporej przerwie - przerwie której nie planowałam... Czasami dzieje się zbyt wiele w zbyt krótkim czasie - znacie to ? :) Jest godz 21.40, zabieram się za pisanie posta z podsumowania ostatnich kilku dni.. mam nadzieję że zdążę cokolwiek napisać zanim zasnę, wstałam o 7 (to dla mnie wcześnie), dzień był bardzo intensywny... jak cały ostatni tydzień.... i niestety nie zapowiada się na poprawę.


Co to za dół ?


dokładnie ten dół o wymiarach 17mx14m, ten dół chociaż brzydki, jest dla nas bardzo ważny, to początek czegoś nowego... teraz zgadujemy... chwila niepewności... taaakk budujemy dom :) Zdjęcie przedstawia wyrównanie poziomu gruntu pod nasza wymarzoną parterówkę :) Ten kto budowę ma już za sobą, w tej sekundzie powinien całkowicie mnie zrozumieć i współczuć. Tym którzy chcą się budować lub wgl tego nie planują opisze w kilku słowach o co chodzi. Od kilku/kilkunastu dni nasze życie wygląda mniej więcej tak:
- dziesiątki godzin na linii telefonicznej - rozmowy z fachowcami, porównywanie ceny w sklepach w okolicy
- wycieczki do sklepów z artykułami budowlanymi, zamawianie, testowanie, wypytywanie
- na dobry początek jesteśmy lżejsi o kilkanaście tysięcy,
- załatwianie spraw urzędowych,
- oglądanie planu po raz setny i zastanawianie się czy aby wszystko jest w porządku,
- modlitwy o brak deszczu na najbliższe dni,
- doszkalanie się filmikami o budowie, czytanie setek artykułów,
- i najgorsze niekompetencja i chamstwo ludzi - czy to w urzędach czy sklepach czy przez telefon


Wierzcie jeszcze miesiąc temu myślałam że to wszystko jest 100 razy prostsze. Najgorsza jest odpowiedzialność, już teraz musimy myśleć o wszystkim, nie możemy zapomnieć o najdrobniejszych szczegółach, planowanie przewidywanie, setki spisanych kartek, kalendarzy, przypomnienia w telefonie, bez tego pogubilibyśmy się już na wstępie. A TO DOPIERO POCZĄTEK... jeszcze nawet nie wylaliśmy fundamentów.. boję się myśleć co będzie później, mam nadzieję że tym razem sprawdzi się powiedzenie: najgorzej zacząć, później leci z górki...

Zdradzę wam tajemnicę, że planuję zrobić serię o naszym domku - taki nasz dziennik budowy, a co z tego wyjdzie w dużej mierze zależeć będzie od czasu... byłaby to dla nas świetna pamiątka na przyszłość :)



_______________________________


Jeszcze trochę się pożalę.. w poniedziałek i wtorek miałam baaardzo duży towar NOTKA O FIRMIE. Są takie dni kiedy na prawdę mam dość, nie mam czasu zjeść nie mam czasu się wyspać czy nawet iść do toalety, bywa ciężko, oprócz zamówień muszę ogarnąć cały towar, tym razem miałam sporo nowości, co za tym idzie - robienie wzorników, testowanie, robienie zdjęć, rozkładanie całego sprzętu, wystawianie na Allegro, na Facebooka, na OLX... po takim dniu mózg dosłownie paruje... Owszem da się zwolnić, rozłożyć pracę na kilka dni ale ja tak nie potrafię. Gdy dostanę nowy towar chcę żeby jak najszybciej trafił do sprzedaży, do klienta.....


Przejdźmy do nieco przyjemniejszych rzeczy :)

12.11 - moje 23 urodziny ! :) Podsumowanie w jednym zdaniu: mam 23 lata, mam męża, mam firmę, zaczynam budowę domu, czego chcieć więcej ? :) W tym wieku chyba niczego, jestem szczęśliwa :)

Z okazji moich urodzin byliśmy na kolacji w Grand Chotowa - było pysznie i romantycznie :) Po kolacji czekała mnie super niespodzianka w wykonaniu moich przyjaciół, powiem w skrócie było prawie tak jak na Amerykańskich filmach gdzie wyskakują zza kanapy i krzyczą surprise :)) Jeszcze raz wam dziękuję :*

Mężuś :*

deser :) Jeden z moich ulubionych


W niedzielę świętowaliśmy moje urodzinki po raz drugi - z kolejnymi znajomymi, również dziękuję za winko i super wieczór :)

W poniedziałek natomiast - 14.11 świętowaliśmy naszą pierwszą rocznicę ślubu :) POST O ŚLUBIE Mimo nawału pracy dzień ten był bardzo wyjątkowy i wzruszający. Mój mąż nie przestaje mnie zaskakiwać i chyba już to mówiłam ale powtórzę raz jeszcze, jestem najszczęśliwszą kobietą na ziemi :) Wieczór spędziliśmy na kolacji w Dolinie Pstrąga :)

Moje ulubione <3

Klasycznie zupka rybna na początek, a na danie główne sandacz z ziemniaczkami :) PYYYCHA :)


Dziś spędziłam kolejny miły wieczór z moją przyjaciółką od której dostałam kocyk i przepiękne porcelanowe filiżanki do nowego domu na herbatkę z mężusiem :) Trafiła w mój gust idealnie :) Dziękuję :*


Cieszę się że mimo mnóstwa spraw na głowie, budowy, pracy udało nam się znaleźć czas dla siebie i dla znajomych, była to bardzo miła odskocznia, myślę że te spotkania pomogły nam przetrwać ten ciężki czas i nabrać siły na dalsze działanie :) 

To było taki krótkie podsumowanie ostatnich kilku dni i wstęp do serii o budowie, pamiętajcie na snapchacie i instagramie możecie zobaczyć na bieżąco co się u nas dzieje :) Do soboty włącznie nasz grafik jest bardzo napięty, ale mam nadzieję że znajdę godzinkę lub dwie żeby coś dla was napisać - myślę że kolejna notka będzie kosmetyczna, a konkretnie będzie dotyczyła mojej kolekcji pędzli do makijażu :) Jeśli jesteście zainteresowane zapraszam do obserwowania :) Tymczasem uciekam do łóżka odpocząć... dobranoc :*

___________________________________________________________________________
Zapraszam na:
snapa: czekoladka93
Instagram - KLIK
Fanpage paznokciowy - KLIK
Fanpage mojego sklepu - KLIK
Do mojego sklepu z artykułami do stylizacji paznokci - KLIK
Kanał na YouTube - KLIK

07.11.2016

Efekt lustra + lakier hybrydowy nr 065 Amazing Line - paznokcie żelowe instrukcja

Hej dziewczyny, dziś lecimy z kolejną stylizacją paznokciową. Po raz kolejny moje żelowe pazurki, tym razem stylizacja nowa, sprzed kilku tygodni - kolor hybrydowy nr 065 oraz HIT ostatnich miesięcy - efekt lustra :)

Prezentację tych paznokci oraz efektu lustra możecie zobaczyć na moim kanele YouTube: KLIK .



Produkty:
- lakiery hybrydowe nr 018 (czarny) - KLIK oraz nr 065 - KLIK
- efekt lustra - KLIK
- top bez przemywania tak zwany no wipe - KLIK
- lateksowa pacynka KLIK
- szczoteczka KLIK

Wykonanie:

Na wstępie krótkie wyjaśnienie, kolory hybrydowe bez problemu można stosować w metodzie żelowej. Jest to bardzo wygodna i szybsza metoda (ze względu na wygodny pędzelek i konsystencję). Postępujemy dokładnie tak samo jak robiąc klasyczne paznokcie żelowe, jednak w tym przypadku zastępujemy kolorowy żel lakierem hybrydowym. Wykończenie stylizacji jest dowolne - żel nabłyszczający lub top hybrydowy.

1. Krok pierwszy w każdej stylizacji to odpowiednie przygotowanie paznokcia - przedłużenie, nadanie kształtu, wyprofilowanie, zmatowienie i odtłuszczenie/ jeśli wykonujecie manicure hybrdowy to odpowiednio przygowanie płytki, nałożenie bazy

2. Na tak przygotowany paznokieć nakładamy odpowiednio hybrydy nr 18 (czarną) na paznokieć palca środkowego i serdecznego, a kolor 65 na pozostałe paznokcie  - 1 warstwa ---> utwardzamy w lampie ---> 2 warstwa ---> utwardzamy w lampie

3. Na wszystkie paznokcie nakładany Quick Finish - top no wipe który nie tworzy klejącej warstwy dyspersyjnej ---> utwardzamy. Paznokcie bordowe w tym momencie są już gotowe.

4. Teraz zabieramy się za nakładanie efektu lustra na dwa pozostałe-aktualnie czarna paznokcie. Do tego celu wykorzystujemy pacynkę lateksową- dzięki niej produkt równomiernie się rozprowadza. Wmasowujemy pyłek w płytkę paznokcia kolistymi lub podłużnymi ruchami - to już dowolnie jak wam wygodniej. Pyłek pięknie się rozprowadza tworząc lustrzaną taflę. 

4. Gdy mamy pewność że pyłek został dokładnie rozprowadzony, nadmiar dokładnie zmiatamy pędzelkiem lub szczoteczką, ja najczęściej używam tej podlinkowanej wyżej. Po usunięciu nadmiaru pyłku całość pokrywamy ponownie topem no wipe Quick Finish ---> utardzamy w lampie.
Paznokcie są gotowe :)


Była to moja pierwsza stylizacja z wykorzystaniem tego efektu, dlatego szczególnie na prawej dłoni widać źle wtarte drobinki-z każdym kolejnym razem mam nadzieje będzie lepiej :D Zapewniam was że jest efekt wow ! Dodatkowo pyłek trzymał się bez problemu do kolejnego uzupełniania - bylo to ponad 4 tygodnie, widoczne były jedynie minimalne przetarcia na czubkach paznokcia zauważalne tylko z bliska :)
Odrościk:


_____________________________________________________________________________

Zapraszam na:
snapa: czekoladka93
Instagram - KLIK
Fanpage paznokciowy - KLIK
Fanpage mojego sklepu - KLIK
Do mojego sklepu z artykułami do stylizacji paznokci - KLIK
Kanał na YouTube - KLIK

05.11.2016

Zamówiłam pogodę na ten dzień... ślub w listopadzie?! Plus i minusy ;)

Zacznijmy od naszej historii.. tak jak mówiłam -klik ślub zaczęliśmy planować w lipcu 2014r. Rozglądając się za lokalem mieliśmy na uwadze dwie priorytetowe rzeczy:
Nie chcemy jak w większości przypadków rezerwować sali na 2-3 lata w przód. Chcemy ślub szybko, na pewno wcześniej niż za 2 lata :)
Nie chcemy ślubu w miesiącach czerwiec-sierpień - obydwoje nie tolerujemy wysokich temperatur i wesele w lecie to dla nas istny koszmar..

Miałam głęboką nadzieję że znajdziemy termin na wrzesień 2015r. - czyli za rok i dwa miesiące od planowanego momentu zarezerwowania sali, czas oczekiwania idealny :) Wrzesień jest jak dla mnie świetnym miesiącem - temperatury nie za wysokie, ładna pogoda, rozpoczynająca się złota Polska jesień :) W czym problem ? Objechaliśmy kilka lokali w okolicy i w żadnym nie było już terminów ! Co więcej nie było nawet terminów na październik - pojedyncze soboty tuż przed listopadem...

Wtedy zaczęliśmy myśleć o styczniu lub o Świętach Bożego Narodzenia. Ja jednak nie chciałam łączyć dwóch okazji - dla mnie Święta to Święta, Nowy Rok to Nowy Rok a MOJE WESELE TO MOJE WESELE :)
Zaczęłam po prostu przeglądać kalendarz, nie uwierzycie jakie było moje zdziwienie gdy odkryłam że 14.11.2015r to sobota ! Jeśli jeszcze nie wiecie to ...od 14.11.2010r.  jesteśmy parą, od 14.11.2013r jesteśmy zaręczeni... a od 14.11.2015r. zostaniemy małżeństwem ! Postanowione, gdy powiedziałam o tym Wojtkowi nie dał się namówić na jakiekolwiek spekulacje odnośnie innego terminu :) I chwała mu za to ! Data 14.11 od początku do końca będzie naszym magicznym dniem:)

Taka tabliczka witała naszych gości tuż przy wejściu na sale :)


Wracając do tematu, praktycznie od pierwszego wejrzenia najbardziej spodobał nam się Camelot, atrakcyjna cena, przepiękny elegancki wystrój, efekt gwieździstego nieba (dokładniej opowiem innym razem), brak okien, okrągłe stoły, elegancka zastawa, baardzo duża komfortowa sala, piękne pokrowce na krzesłach i wiele innych atutów :) Nie mieliśmy zbyt wiele czasu na zastanawianie, ponieważ Wojtek był w Polsce tylko na kilka dni.. postanowiliśmy nie czekać i zarezerwować właśnie w Camelocie naszą magiczną datę 14.11.2015r :) Czas oczekiwania na ślub - rok i 4 miesiące, czyli w porównaniu do panujących standardów bardzo krótko, tak jak chcieliśmy :)

Po wyjeździe Wojtka biłam się z myślami - czy to na pewno dobra decyzja, przecież nikt nie bierze ślubów w listopadzie?! Na podstawie naszych osobistych doświadczeń oraz setek godzin przemyśleń przestawię wam teraz plusy i minusy planowania ślubu i wesela właśnie na listopad :)

Może zacznę neutralnie mianowicie od pogody, nie mogę jej zaliczyć ani do plusów ani do minusów ponieważ
- niektórzy wolą wysokie temperatury, inni wolą niższe
- tak na prawdę nigdy nie mamy pewności jaka będzie pogoda, obojętne w jakim miesiącu obojętne w jakim dniu, w lecie mogą być burze, ulewy i 10 stopni na zewnątrz, w jesieni natomiast możemy mieć piękne słońce i kilkanaście stopni ciepła
- pamiętajcie pogoda nie jest najważniejsza - tak na prawdę przebywamy na zewnątrz tylko kilka minut - podczas wyjazdu do kościoła a później z kościoła na salę, nie musimy robić w ten sam dzień sesji, a zdjęcia grupowe można zrobić w lokalu :)
Jak było w naszym przypadku ? "Zamówiłam pogodę na ten dzień :)" - było słonecznie, nie za zimno, jedyne co pamiętam to mocny wiatr, na szczęście obyło się bez deszczu. Naszą listopadową pogodę zdecydowanie mogę zaliczyć do +++++ :)
Mam kilka lepszych zdjęć z uchwyconą pogodą, ale nie chciałabym pokazywać publicznie naszych gości, zostawiam was z tym zdjęciem - niebo z kilkoma chmurkami i piękne słoneczko:)
Plusy:
- w listopadzie mamy już czas zimowy, co za tym idzie ciemno robi się bardzo wcześnie a temperatury nie sprzyjają przesiadywaniu na zewnątrz.. zapewniam was że z brakiem gości na parkiecie nie będzie problemu i to od samego początku imprezy! Osobiście nie rozumiem ludzi którzy (w szczególności latem) przychodzą na wesele nie dla pary młodej ale żeby posiedzieć na polu, pogadać z rodziną, pospacerować, przesiedzieć pół imprezy na ławeczkach/pod altanką/na placu zabaw. Na letnich weselach jest to nagminne zjawisko! 

- nie ma problemu z terminami-póki co wesela o tej porze roku nie są w Polsce aż tak popularne, biorąc ślub w listopadzie możemy przebierać w ofertach fotografów, kamerzystów, zespołów, oraz oczywiście sal weselnych,

- krótki czas oczekiwania na wolny termin w lokalach, tak na prawdę jeśli tylko chcecie lub macie potrzebę wesele w listopadzie da się zorganizować w kilka miesięcy, tak jak pisałam wyżej nie będzie problemu ze zgraniem obsługi i lokalu

- oszczędność finansowa, nam udało się zaoszczędzić kilka tysięcy, może niewiele ale jeśli ktoś liczy się z finansami jest to bardzo dużo, przykładowe zniżki ze względu na ten miesiąc jakie nam proponowano: w lokalach od 10zł do 20zł za osobę, orkiestra do 500zł, kamerzysta/fotograf podobne kwoty, nas to nie dotyczyło ale na pewno można dostać zniżkę na oprawę muzyczną ślubu, wypożyczenie samochodu czy dekorację sali, wszystko zależy od firmy, ale pamiętajcie kto pyta nie błądzi :)

- Może to błahe i naszych gości raczej nie dotyczyło ale... w listopadzie łatwiej dostać urlop, lato to w wielu firmach szczyt sezonu, nie od dziś wiadomo że niektóre firmy nie chcą dawać swoim pracownikom urlopu w tym okresie, w listopadzie natomiast wręcz przeciwnie- wysyłają na urlop ponieważ nie ma zbyt wiele pracy (to oczywiście w zależności od firmy). Goście mogą sobie pozwolić na wzięcie kilku dni urlopu żeby spokojnie odsapnąć po weselu lub skorzystać z poprawin jeśli takie organizujecie :)

- Lato to również okres wakacyjny - co jeśli ktoś z gości ma od dawna wykupioną wycieczkę do ciepłych krajów ? :) W listopadzie nie mamy tego problemu :)

- Kolejny aspekt odnośnie terminu letniego, co jeśli ktoś z rodziny w tym samym dniu będzie miał inne wesele/imprezę rodzinną ? W końcu to szczyt sezonu ! Kogo wybierze? W listopadzie mamy raczej zerowe prawdopodobieństwo zdublowania terminów :)



Minusy:
- musimy zadbać o okrycie wierzchnie, oczywiście z długim rękawem, w lecie element ten przeważnie nie jest konieczny, ale pamiętajcie pogoda lubi płatać figle, ja nawet latem zapewne kupiłabym/wypożyczyła coś dla bezpieczeństwa :) Żakiecik/sweterek/płaszczyk to oczywiście dodatkowy koszt, w moim przypadku było to tylko kilkadziesiąt (dokładnie nie pamiętam ok 30-50zł) żakiecik miałam uszyty na miarę, nowiutki ale wypożyczony - po ślubie oddałam go do salonu stąd niska cena :)

- nieco droższe kwiaty, co prawda nie mam porównania z cenami letnimi ale pan który dostarczał nam kwiaty od razu uprzedził że poza sezonem są nieco droższe - nie rozmawialiśmy o konkretnych kwotach więc nie wiem czy różnica była aż tak znacząca

- narzekanie gości,  "listopad? zimno ciemno ponuro, taki smutny miesiąc, dlaczego akurat wtedy?" coś czego w zupełności nie powinniście brać pod uwagę, nam po weselu prawie każdy przyznał że pogoda nie miała żadnego znaczenia i bawili się świetnie!



Cóż temat naszego terminu został raczej wyczerpany, podsumowując obydwoje jesteśmy bardzo zadowoleni że wybraliśmy ten miesiąc, że wybraliśmy dokładnie tą datę. Nie uwierzycie z iloma pozytywnymi reakcjami spotykaliśmy się opowiadając o tej zbieżności, ile gości było wręcz pod wrażeniem widząc naszą magiczną tabliczkę na weselu :) Cóż mogę powiedzieć że 14.11.2015r. spadł nam w kalendarz z nieba ! :)

Mam nadzieję że zainteresowane osoby dotrwały do końca i jeśli tylko miały wątpliwości co do ślubu w listopadzie, to zostały one rozwiane :)

Do następnego ! :) Ściskam was mocno przyszłe panny młode-cudowny czas przed wami :)

________________________________________________________________________________
Zapraszam na:
snapa: czekoladka93
Instagram - KLIK
Fanpage paznokciowy - KLIK
Fanpage mojego sklepu - KLIK
Do mojego sklepu z artykułami do stylizacji paznokci - KLIK
Kanał na YouTube - KLIK

04.11.2016

Ahhh co to był za ślub :) 14.11.2015r

Zacznijmy od początku.. :) 14.11.2013r. zaręczyliśmy się - KLIK. W styczniu '14 czekał mnie powrót do Polski, Wojtek jeszcze na kilka miesięcy miał zostać w UK.. o ślubie tak do końca nie myśleliśmy głownie ze względu na odległość, chcieliśmy zorganizować wszystko razem, na spokojnie gdy wróci do kraju. W międzyczasie okazało się, że jednak nie wróci tak szybko, postanowiliśmy dłużej nie czekać ze ślubem i podczas jednego z urlopów - na przełomie czerwca i lipca podjęliśmy decyzję i zarezerwowaliśmy lokal :) 
Od tego się zaczęło, w październiku mieliśmy już orkiestrę, kamerzystę, fotografa, na tym stanęły nasze przygotowania właściwie aż do powrotu Wojtka z zagranicy - kwiecień 2015r :) 
Mieliśmy pół roku żeby wszystko zorganizować, zrobić kurs przedmałżeński, zaprosić gości i kupić wszystkie potrzebne rzeczy :) W międzyczasie Wojtek pracował praktycznie 7 dni w tygodniu a ja zajmowałam się firmą o której opowiadałam wam kilka dni temu - KLIK
Nie było łatwo ale było cudownie, te 6 miesięcy to najwspanialszy okres w moim życiu, przygotowania, zakupy, ustalanie szczegółów, robienie dekoracji, wszystko aby ten najważniejszy dzień w życiu był wyjątkowy-taki o jakim zawsze marzyliśmy :) Od razu mogę powiedzieć że taki był ! Setki razy słyszałam 'nie planujcie bo i tak połowa rzeczy nie wypali'.. a nam WSZYSTKO WYPALIŁO :) Grunt to trzymać się planu i absolutnie nie patrzeć na to co myślą/mówią/robią inni i co się dzieje wokół, trzeba za wszelką cenę dążyć do celu nie patrząc na nikogo - to w końcu jest NASZ DZIEŃ !! :) 

Tak jak w tytule ślub wzięliśmy 14.11.2015r. - już prawie rok jestem najszczęśliwszą żoną na świecie :) Przyjęcie odbyło się w Zamku Camelot w Dębicy, a ślub w małym kościółku w naszej miejscowości :) 

Dziś już nie będę się więcej rozpisywać, ale zapewniam was że tematyka ślubna przez jakiś czas będzie nieodłącznym elementem tego bloga. Bardzo miło będzie powspominać pisząc dla was notki z poradami i naszymi przeżyciami. W tej chwili mam w głowie co najmniej 10 tematów które muszę poruszyć :) 



Zostawiam was ze zdjęciem zdjęcia z naszej sesji ślubnej która odbyła się dopiero 5 miesięcy temu :) A dlaczego tak późno ? Dowiecie się następnym razem :)

Dobranoc :)


______________________________________________________________________________


Zapraszam na:
snapa: czekoladka93
Instagram - KLIK
Fanpage paznokciowy - KLIK
Fanpage mojego sklepu - KLIK
Do mojego sklepu z artykułami do stylizacji paznokci - KLIK
Kanał na YouTube - KLIK