06.08.2017

BUDOWA DOMU KROK PO KROKU 6: ścianka kolankowa, wieniec oraz ścianki działowe..

Troszeczkę mnie tu nie było ! 2 miesiące i nie powiem że w kwestii budowlanej ten czas upłynął mi jak kilka dni... wręcz przeciwnie wszystko się baaardzo dłużyło :) Nie mogliśmy się doczekać aż ekipa przyjdzie robić ściankę kolankową i wieniec.. później jak zabiorą się za dach, ale po kolei ! :)

LINK DO PLAYLISTY NA NASZYM KANALE YOUTUBE - Tu znajdziecie filmiki z pokazami slajdów z poszczególnych etapów w tym z tego, który został opisany poniżej :)


Ścianka kolankowa/podmurówka i wieniec


Po wylaniu stropu odczekaliśmy miesiąc, czyli tyle ile wynosi czas wiązania betonu, za ściankę kolankową wzięliśmy się dokładnie na początku czerwca. Prace wraz z wylaniem wieńca zajęły naszej ekipie niecałe 2 dni. Od razu wyjaśniam dlaczego dopiero teraz dodaję filmik i wpis z tego etapu - nie było sensu w tworzeniu postu z kilkoma zdjęciami tylko z tego etapu, więc postanowiłam go połączyć z czymś jeszcze. Jako iż dach to sporo materiałów do przekazania dla was postanowiłam połączyć ten etap z budową ścianek działowych która miała miejsce dokładnie w tym samym czasie co wykonywanie naszej więźby dachowej (kilka dni temu).


Jak wiecie z poprzedniego etapu nasz strop na około (z wyjątkiem miejsce gdzie są okna) od zewnątrz jest zabezpieczony pustakiem maxem o szerokości 9 cm(dokładniej możecie poczytać o tym w poprzednim wpisie)
Teraz przed budowaniem ścianki kolankowej tym samym pustakiem z którego mamy wszystkie ściany zewnętrzne domu, chłopaki musieli wyrównać poziom - podmurowali naokoło cegłą pełną która miała taką samą wysokość co max aktualnie wystający ponad strop.



Na to tak jak było w projekcie poleciały 2 warstwy klasycznego maxa, niektórzy podnoszą tą ściankę o pustak, dwa, trzy aby później mieć więcej miejsca do wykorzystania na strychu. My jednak ze względu na dość dużą powierzchnię domu i mnóstwo budynków gospodarczych raczej tej dodatkowej powierzchni nie będziemy potrzebować. Z drugiej strony baliśmy się również że dom po podniesieniu straci wygląd z zewnątrz, więc zostawiliśmy wszystko tak jak było w projekcie, a i tak powiem wam że na strychu jest mnóstw miejsca :)


Dźwig który widzicie na zdjęciu służył chłopakom do wciągania zaprawy na górę.

O prętach które widzicie na zdjęciu zapomniałam wspomnieć w poprzednim etapie. Druty te zostały włożone w strop a dokładniej w wieniec stropowy tuż po jego zalaniu - w świeży beton, są to druty które zostaną zalane betonem i tworząc pionowe słupki połączą strop z wieńcem wykańczającym ściankę kolankową.  Druty te zostały zamocowane w miejscach wskazanych w projekcie - co ok 1,5 -2 metry.



Teraz chłopaki nie zabudowywali tego pustakami a zrobili szalunek i zalali całość betonem razem z wieńcem. Zbrojenie tak jak w przypadku fundamentu czy słupów było poskręcane śrubami aby beton nie rozepchał desek.




Tuż po zalaniu wieńca w betonie zostały umieszczone pręty gwintowane które później będą służyć do przykręcenia dachu do budynku. To te wystające ponad wieniec.

W takim stanie zostawiliśmy wszystko na ok tydzień, później Wojtek rozszalował wieniec i słupy. Kolejne prace na dachu mogłyby się zacząć za ok 2-3 tyg po wylaniu wieńca (czyli pod koniec czerwca)... mogły ale zaczęły się miesiąc później, dlaczego?

Tu rada dla was i nauczka dla nas - ZAMÓWCIE DREWNO WCZEŚNIEJ ! My  trochę ze względu na niedokładny projekt, w którym nie było żadnych wyliczeń odnośnie ilości drewna, a trochę z własnej głupoty czekaliśmy właściwie aż ścianka kolankowa będzie gotowa. Później dopiero zaczęliśmy się brać za zamawianie (tartak był wybrany). Okazało się że w projekcie NIE MA KOMPLETNIE NIC. Jak się domyślacie właściciel tartaku nie podjął się robienia wyliczeń i miał racje, bo skąd on ma wiedzieć co majster ma w głowie i co i jak zamierza robić... Na tym etapie był już ok 1tydz opóźnienia, ponieważ projekt zawoziliśmy do naszego majstra, on wszystko obliczał następnie pędziliśmy znowu do tartaku tym razem zamówić drewno. Drewno miało być gotowe pod koniec czerwca no i tak było, jednak B. (właściciel ekipy), mówił że drewno z pewnością dotrze mokre i musimy poczekać 2-3tyg aż przeschnie i ze względu na ciężar i ze względu na to że sami mieliśmy je impregnować, a wiadomo lepiej chłonie drewno które trochę przeleżało. Drewno dojechało zaimpregnowane - właściciel tartaku nie zapisał sobie że chcemy bez impregnacji, ale nic się nie stało, ponieważ odliczył nam różnicę w cenie między drewnem impregnowanym a nieimpregnoanym od całej kwoty (30zł na kubiku). Drewno przeleżało ok 2 tyg, oczywiście tak jak B. mówił było w większości mokre (zdarzały się niektóre elementy całkowicie suche i lekkie). Z tego względu że Wojtek miał już zakupiony impregnat sam je zaimpregnował po raz drugi. Później kilka dni czekaliśmy na ekipę i tak dopiero pod koniec lipca udało się zacząć robić dach :) Jakbyśmy pomyśleli i zamówili drewno miesiąc wcześniej nie byłoby żadnego opóźnienia - najbardziej boli nas to że dużo lało i mury cały czas chłonęły wodę :( Ciąg dalszy o dachu w następnym wpisie, a teraz pędzę wam wyjaśnić dlaczego mówię o tym teraz. Otóż, gdy ekipa przyszła do dachu zaczęli również robić ścianki działowe tzn jeden pan cały czas z wyjątkiem 1,5 dnia gdzie poszedł budować nam komin, budował ścianki działowe. Reszta ekipy pracowała cały czas na dachu :)

I tym sposobem przechodzimy do kolejnej części tego wpisu jaką są

ŚCIANKI DZIAŁOWE 

Przy ściankach nie ma wiele co opisywać, grubość 12cm, również pustak max tak jak i na zewnątrz. Zmiany jakie wprowadziliśmy względem projektu:

 powiększyłam garderobę o 20cm lub 30cm kosztem gabinetu/pokoju, dobrze się złożyło że sąsiedni pokój to największy w całym domu - 17m2 więc  pozwoliłam sobie go delikatnie pomniejszyć zyskując ładną  przestrzeń na ogromną szafę w garderobie :)

Druga zmiana to lekkie schowanie przesunięcie ścianki do spiżarki - w projekcie miała być na równo ze ścianką od kuchni a ja wsunęłam ją o 30cm żeby drzwi się lekko chowały.

Kolejna i ostatnia poważniejsza zmiana to dobudowanie 50cm ściany w salonie, żeby nie włazić z korytarza prosto na telewizor który prawdopodobnie będzie w miejscu oznaczonym na projekcie - na ścianie przy schodach. A jeśli go tam nie będzie to i tak woleliśmy zamurować ponieważ projektanci zrobili przejście stanowczo za duże :)


Są również drobne zmiany typu przesunięcie drzwi, ale nad tym nie będziemy się rozczulać :)



Jakby łącznie zliczyć dni pracy nad samymi działówkami to jednej osobie zajęło to 4 dni, praca szła bardzo sprawnie. Tak jak przy ścianach zewnętrznych na jeden raz/dzień było robiony jeden poziom - 6/7 pustaków, a w kolejnym dniu reszta, wszystko po to aby ścianki się nie pokrzywiły. Pustaki zostały  oczywiście łączone ze ścianami zewnętrznymi i nośnymi, w niektórych miejscach chłopaki już murując ściany zewnętrzne zostawiali lukę na łączenia, w inne pan robiąc działówki po prostu się wkuwał i je razem łączył. Całość powinna stanowić jednolitą i zwartą konstrukcje. Ścianki były murowane taka jak zewnętrzne - na podwójnej warstwie papy podkładowej.

Luka pomiędzy ściankami a sufitem zostanie wypełniona pianką poliuretanową jak chłopaki przyjdą kończyć dach.

Teraz wrzucę wam kilka zdjęć, jednak w filmiku znajdziecie ich dużo dużo więcej także zapraszam - link do playlisty jest na samej górze postu.

po lewej drzwi do pokoju, na wprost do garderoby, po prawej kawałek domurowanej ścianki w salonie
po lewej drzwi do pokoju po prawej do łazienki


pokój nr 2 widok z okna


w trakcie murowania - korytarz


 tu również w trakcie - spiżarka



Dodam że w międzyczasie oczekiwania na robienie dachu zrobiliśmy przyłącz prądu do domu - niestety będziemy już płacić abonament ale musieliśmy to zrobić ponieważ niedługo mija rok od wydania warunków przyłączenia - po tym czasie straciłyby ważność i musielibyśmy wyrabiać wszystko od nowa. Postanowiliśmy również puki sucho na podwórku zrobić przyłącz wody i kanalizacji - tu na szczęście nic nie jest wiążące ponieważ liczniki nie zostały założone i dopiero jak będziemy chcieli pan który to wykonywał przyjedzie i je założy. 


Aktualnie czekamy na blachę która jest już zamówiona oraz na ekipę, znowu mamy opóźnienie ale dokładniej opowiem wam następnym razem... teraz nie jest to już znaczące ponieważ na dachu jest membrana i ściany mogą już powoli wysychać :) Mamy zamówionego elektryka do instalacji w środku domu - czekamy na telefon mamy nadzieję że zjawi się jak najszybciej. Jesteśmy na etapie ostatecznych decyzji odnośnie okien i szukania hydraulika do instalacji wewnętrznych trzymajcie kciuki żeby sprawnie poszło :) Jak zwykle zapraszam na instagram @czekoladka93 prawie codziennie na instastory opowiadam coś o budowie :) Pozdrawiam !! 
___________________________________________________________________________

Firma budowlana, która zajmuje się budową naszego domu do stanu SSO (z wyjątkiem drobnych prac które wykonujemy sami): TND-BUD  Bartłomiej Łoch, Niedźwiada (podkarpackie), tel: 511024094


Kontakt: nefrifhu@wp.pl

Zapraszam na:

Instagram - KLIK
Fanpage paznokciowy - KLIK
Fanpage mojego sklepu - KLIK
Do mojego sklepu z artykułami do stylizacji paznokci - KLIK
Kanał na YouTube - KLIK